Zaciągnąłem Ritę na większy kamień, który był przed członkami watahy. Stanąłem pewnie przed wszystkimi i zacząłem mówić:
-Mamy kilka spraw do omówienia. - Powiedziałem, a Voxe posłał mi wrogie spojrzenie. Od razu domyśliłem się, że chodzi o Deadwalka. - Ale najpierw chcę ogłosić, że znalazłem Alfę do Watahy Diamentowej Duszy!
Odwróciłem się do Rity i się cofnąłem. Widać było, że się wstydzi, ale gdy się do niej uśmiechnąłem, podeszła do przodu skały i uklękła przed wilkami.
-Witajcie! - Krzyknęła i otrzymała pełno wyć, w tym moich. Cieszyłem się, że w końcu znalazłem tak odpowiedzialną waderę, by została alfą (Nie obraź sie, Hysteo XD). - Dziękuję wam, ale może oddam głos Zakomie...
-Och tak, oczywiście. - Rita cofnęła się, a ja podszedłem do przodu. - Ogłaszam, że DeadWalk odszedł. Z tej przyczyny nie mamy zabójcy, ale tą posadę zastąpię ja, dopóki nie znajdzie się odpowiednik.
Wszyscy kiwnęli głową, a ja kontynuowałem rozgłaszać wiadomości. Po jakiejś godzinie czasu było już po wszystkim.
-Co teraz? - Spytała Rita.
-Nie wiem, Rito. Ale chodźmy, pójdziemy do Lasu Wschodzącego Słońca, nudzi mi się.
<Rita? Brak weny tak bardzo xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz