Siedziałam na kępie trawy obserwując białą, skrzydlatą waderę. Z wdziękiem latała i skakała nad wielkim jeziorem, które było stworzone specjalnie dla Voxe'go. Tropiła ryby, by potem przynieść je dla nas. Miałam szczęście, że nie widziała mnie. Odkąd pamiętam to Kira była nieco... Chłodna. W stosunku do Zakomy jest zupełnie inna. jest ciepła, miła i koleżeńska. Głupi brat.
Gdy wadera złapała już mnóstwo ryb, rozpostarła swoje skrzydła i zaczęła wrzucać do nich swój łup. Zastanawiałam się, kiedy mnie zauważy. Moja różowa grzywka lśniła w blasku słońca, a czarne futro pięknie się mieniło jasną barwą. Ciekawe czy to zauważy...
Gdy moja koleżanka odchodziła uważają, by nie rozsypać ryb, wyskoczyłam za wielki pień i zaczęłam ją śledzić. Chyba jednak mnie usłyszała, ale mimo to, szła dalej. O ta spryciula, Czeka by zaatakować.
Znałam ją ze śledztw i wiem, jakie ma moce. Umie tworzyć huragany, tornada i inne "wietrzne bronie". Uwielbia latać i wszystko co związane z powietrzem, jej pasją jest lot. Widziałam jak szybowała razem z Zakomą... No trzeba przyznać, jej latanie jest opanowane w stu procentach.
Poza tym jest dosyć zwinna i szybka. Jej białe futro pozwala jej zlać się z tłem chmur, a to nawet dobra cecha. No przypuśćmy, że musi uderzyć z powietrza. No to wzlatuje w powietrze, leci między chmurami i nagle BUM! Tworzy się tornado i wszyscy wirują w "przestrzeni tornadowskiej"...
Byłam ślepa i nie zauważyłam, jak kieruję się prosto na małą, obumarłą gałąź. Co jak co, ale czasami mam głowę w chmurach, skoro o tym mowa. Nadepnęłam na gałązkę i nagle, ni stąd ni zowąd pojawiło się za mną wielkie tornado. Spojrzałam na Kirę. Stała w bezruchu wpatrując się we mnie. Zaczęłam wiać,
Z moją nadprzyrodzoną siłą udało mi się uciec przed tornadem. Byłam na wielkiej łące, gdzie było mnóstwo kwiatów i małych owadów. Wokół latały motyle i biedronki, a na ziemi wiły się dżdżownice, pająki i żuki. Ładnie było na to patrzeć, ale coś mi tam nie pasowało. W naszej watasze było pełno zmyłek przygotowanych przez Zakomę, gdyby jakiś niepożądany wilk chciałby odebrać nam terytorium czy jeszcze gorzej - nas zabić.
<Kira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz